Pałac w Parsowie

Palac w Parsowie 01 Gmina Biesiekierz znana jest z tego, że ma na swym terenie wiele miejsc, które swoim urokiem potrafią przyciągać nawet najbardziej wymagających ludzi. Jednym z takich miejsc jest zespół pałacowo-parkowy w Parsowie, którego ostatnimi właścicielami byli Carl August von Gerlach-Parsow (1883-1945) i jego żona Ruth z domu Bonin-Bottschow.

Piękny pałac i rozległy park z potężnymi tujami, cisami i innymi pomnikami przyrody, odbijająca się w dużym stawie neogotycka kaplica to nie jedyne atrakcje tego kompleksu jakie można zaoferować zwiedzającym.

Te informacje i opisy bez trudu znaleźć można w istniejących przewodnikach, dlatego my przystaniemy dzisiaj z zadumą przy małym cmentarzyku, ukrytym w parku pośród okazałych drzew, aby wspomnieć członków rodu Gerlach, którzy znaleźli tu swoje miejsce pochówku, a którzy byli fundatorami wspomnianego pałacu, kaplicy i mieli duży wpływ na formę obecnego parku.

Warto tu zajrzeć i na chwilę przystanąć. Warto też pamiętać, że Grelachowie w wielkim poszanowaniu mieli swoje konie. Stąd pewnie w herbie umieszczonym nad wejściem do pałacu widnieje sylwetka konia, stąd też na obrzeżu parku znaleźć można jedyny w okolicy cmentarz koni. Niestety do dnia dzisiejszego zachowany został jedynie jego mały fragment, pozostałe ozdobne głazy, które zaznaczały końskie groby. Według znawców tematu zdobią teraz prywatne posesje, albo zostały użyte przez kamieniarzy do wykonywania nagrobków ludzkich.

Jak widać ciekawe ludzie mają pomysły i jednym z nich było przesunięcie granicy parku w ten sposób, że unikatowa aleja rododendronów znalazła się poza parkiem czyli w lesie. Szkoda, że to dzieło natury i po części człowieka obecnie jest trudno dostępne, ale warto zadać sobie trochę trudu, żeby do wspomnianych miejsc dotrzeć, dotknąć, zobaczyć i opowiedzieć innym.

Zapraszamy

/Zygmunt Królak/

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.You can leave a response, or trackback from your own site.
One Response
  1. Józef says:

    Cieszy iż znaleźli się ambitni ludzie którzy nie dopuścili pięknego pałacu do całkowitej ruiny. Pamiętam go z czasów kiedy był w stanie zaniedbania. Pamiętam stajnie dla koni stojące obok pałacu, mały cmentarz w parku byłych właścicieli, ogromny dąb pośrodku parku, urocze jeziorko a także kościółek z czerwonej cegły stojący w granicach parku.
    Dziś po rekonstrukcji pałac dobrze służy mieszkańcom koszalińskiego powiatu, jego starszej generacji. Marszałek Józef Piłsudski tak mówił o poszanowaniu naszej historii :

    http://photos.nasza-klasa.pl/34965256/190/main/177f34c3da.jpeg

    Z pozdrowieniem, były lokator pałacu
    Józef

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*